Instalacja fotowoltaiczna dla domu jednorodzinnego

Rosnące ceny prądu, chęć uzyskania niezależności od zewnętrznych dostawców oraz rosnąca świadomość ekologiczna sprawiają, że w ostatnich latach przydomowe instalacje fotowoltaiczne lawinowo zyskują na popularności. Znaczenie mają też prowadzone przez rząd programy dofinansowań. Dzięki temu wszystkiemu, mimo opieszałości władz w kwestiach OZE, Polska znajduje się wśród liderów Europy, jeśli chodzi o ilość energii elektrycznej wytwarzanej z pomocą światła słonecznego. Jeśli masz dom lub planujesz jego budowę, na pewno również rozważałeś uzupełnienie go o instalację fotowoltaiczną. Z tego artykułu dowiesz się, na jakie podstawowe rzeczy powinieneś zwrócić uwagę.

Z czego składa się instalacja fotowoltaiczna?

Pierwszym i najbardziej wyeksponowanym elementem instalacji są oczywiście panele fotowoltaiczne. Składają się one z ogniw krzemowych, umożliwiających przekształcanie promieni słonecznych w energię elektryczną. Wyróżnia się dwa typy ogniw:

  • ogniwa polikrystaliczne – niższa cena i efektywność (barwa jasnoniebieska),
  • ogniwa monokrystaliczne – wyższa cena i efektywność (barwa od ciemnoniebieskiej do czarnej).

Wybierając ogniwa pamiętaj, że podawana przez producentów efektywność jest wyliczana w określonych warunkach (pogoda, położenie instalacji) i w praktyce, w twojej inwestycji, może to wypaść inaczej.

Kolejny element instalacji to konwerter DC/AC, czyli tzw. falownik. Dokonuje on konwersji generowanego przez panele prądu stałego na prąd zmienny. Dalej mamy liczniki: produkcji prądu oraz zużycia (w przypadku instalacji podpiętej do sieci zewnętrznej) oraz przyłączenie do domu i do sieci (w rozwiązaniu on-grid). W instalacji off-grid w układzie znajdzie się jeszcze regulator ładowania oraz akumulatory, pozwalające gromadzić nadwyżki energii.

Jaką moc dobrać?

Dobór odpowiedniej mocy przydomowej instalacji fotowoltaicznej to kluczowe zagadnienie z punktu widzenia rentowności takiej inwestycji. Skupimy się tu na instalacji typu on-grid, ponieważ właśnie takie rozwiązanie jest najpopularniejsze.

Ogólna zasada jest taka, że instalacja powinna wytworzyć w sumie, w ujęciu rocznym, tyle energii, ile skonsumuje gospodarstwo domowe. Sprawa się komplikuje przez to, że w większości instalacji nie gromadzi się nadwyżek, ale przesyła do sieci energetycznej. Jest to swego rodzaju odsprzedaż, jednak nie rozliczana pieniędzmi, ale barterem – oddaną nadwyżkę możemy odebrać w późniejszym terminie stosując przelicznik 0,8 na korzyść zakładu energetycznego. W praktyce oznacza to, iż należy tak skalkulować moc instalacji, aby roczna suma nadwyżek po przeliczeniu przez przelicznik 0,8 pokrywała nasze zapotrzebowanie w okresach, gdy instalacja fotowoltaiczna nie pokryje naszych potrzeb, tj. w nocy i w mało słoneczne dni.

W sieci czy poza siecią?

Powyżej już kilka razy pojawiły się określenia on-grid i off-grid. Służą one do nazywania dwóch typów instalacji – wpiętych w publiczną sieć energetyczną (on-grid) i nie wpiętych (off-grid), czyli tzw. instalacji wyspowych. Osobom dopiero zaczynającym interesować się tematem przydomowej fotowoltaiki zazwyczaj wydaje się, że jest ona sposobem na samowystarczalność i niezależność od zakładu energetycznego. Rzeczywiście, jest tak przy instalacjach off-grid. Lecz są one mało popularne, ponieważ wymagają dołożenia do całego układu klastra akumulatorów, tak aby można było gromadzić nadwyżki energii i wykorzystywać je wtedy, gdy słońca jest mało lub go nie ma (noce, jesień, początek zimy). Jest to rozwiązanie kosztowne. Dlatego większość przydomowych instalacji jest wpiętych w publiczną sieć energetyczną i wtedy ich właściciel działa jako tzw. prosument – nadwyżki wyprodukowanej energii elektrycznej przesyła do zewnętrznej sieci, w zamian za co może w ciągu roku odebrać ilość w prądu w wysokości 80% nadprodukcji.

Na dachu czy na gruncie?

Wbrew pozorom instalacja na gruncie nie musi być tańsza. Stworzenie odpowiedniej konstrukcji nośnej dla paneli jest dosyć kosztowne i zazwyczaj zapłaci się za to tyle samo (lub nawet trochę więcej) niż za montaż za dachu. Zalety instalacji na gruncie to łatwy dostęp w razie awarii lub potrzeby czyszczenia. Jest to jednak rozwiązanie dla osób posiadających dużą działkę.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.