Rząd uszczelni dodatek węglowy

Dom w śnieżnym, zimowym krajobrazie, z dymiącym kominem

Rząd planuje nowelizację ustawy o dodatku węglowym. Celem zmiany przepisów nie jest zawężenie pomocy, ale uszczelnienie systemu. Wiele samorządów zgłasza bowiem próby wyłudzenia dodatku węglowego poprzez sztuczne wyodrębnianie gospodarstw domowych zamieszkujących jedną nieruchomość.

Więcej o tym procederze pisaliśmy tutaj – „Jeden piec, kilka dodatków węglowych – czy to możliwe?”.

Wnioski o dodatek węglowy można składać od 17 sierpnia br. Jest to wsparcie dla tych gospodarstw domowych, w których głównym źródłem ciepła jest piec na węgiel. Nie ma kryterium dochodowego, a wnioski składane są we właściwym urzędzie gminy. Okazuje się, że przepisy są jednak nadużywane. Dotyczy to składania kilku wniosków na jeden piec, a także zmieniania złożonych wcześniej deklaracji dotyczących Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), aby skorzystać z dopłaty.

Do Ministerstwa Klimatu zaczęły docierać informacje z samorządów, że pojawiają się próby nadużywania przepisów i wyłudzania dodatku węglowego. Dotyczy to sytuacji, gdy jedna nieruchomość zamieszkiwana jest przez kilka gospodarstw domowych. Wówczas na jeden piec składane były na przykład trzy odrębne wnioski o dopłatę. W sytuacji, gdy mamy dom typu bliźniak, w którym mieszkają dwie rodziny i zajmują dwa odrębne lokale, korzystają jednak ze wspólnego pieca, pomoc przysługuje obydwu gospodarstwom domowym. Coraz częściej zdarzają się jednak sytuacje, że pięcioosobowa rodzina mieszkająca wspólnie, sztucznie dzieli się na odrębne gospodarstwa domowe – małżeństwa deklarują separację, a dorosłe dzieci prowadzenie odrębnego gospodarstwa domowego. W ten sposób na jeden piec składane są na przykład trzy wnioski i dopłata zamiast 3 tys. zł wynosi 9 tys. zł, chociaż dotyczy tego samego źródła ciepła. Jedna z planowanych przez rząd poprawek do ustawy ma uniemożliwić takie działanie.

Na razie Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydało podręcznik, który ma pomóc gminom w rozpatrywaniu wniosków, co do których pojawiają się wątpliwości. Zgodnie z jego zapisami, jeśli mieszkańcy budynku jednorodzinnego deklarują, że prowadzą kilka oddzielnych gospodarstw domowych, ale korzystają ze wspólnego pieca, rozpatrując taki wniosek, gmina nie powinna brać pod uwagę faktu złożenia przez mieszkańców oddzielnych wniosków. Osoby, które wspólnie ponoszą koszty ogrzewania, współdziałają w celu zaspokojenia wspólnych potrzeb życiowych, a więc przyznanie oddzielnych dodatków węglowych jest w tej sytuacji nieuzasadnione.

Kolejna kwestia dotyczy zmieniania złożonych wcześniej informacji dotyczących źródła ciepła w nieruchomości. Gdy pojawiła się możliwość otrzymania dodatku węglowego w wysokości 3 tys. zł, wiele osób zmieniało wnioski złożone w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Osoby, które wcześniej deklarowały, że ogrzewają dom na przykład pelletem, korygowały deklaracje, podając, że głównym źródłem ogrzewania nieruchomości jest jednak węgiel. W wyniku nowelizacji ustawy wiążąca ma być informacja znajdująca się w ewidencji przed wejściem w życie ustawy o dodatku węglowym.

Zmianie ma również ulec czas, który samorządy mają na rozpatrzenie wniosku. Obecnie jest to 30 dni, ale w związku z dużą liczbą złożonych wniosków, czas ma być wydłużony do 60 dni.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.